Drużyna Włókniarza do sobotniej konfrontacji przystępowała po wywalczeniu aż dziesięciu punktów w czterech ostatnich meczach i po siedmiu potyczkach z rzędu bez porażki, co poskutkowało awansem na siódme miejsce w tabeli. Concordia była liderem rozgrywek i miała na swoim koncie o trzynaście punktów więcej.
W rundzie wiosennej Zelowianie doznali dotkliwej porażki w Piotrkowie Trybunalskim (0:4), choć do 60. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Motywacji przed drugiem starciem więc nie brakowało. Jak Niebiesko-Biało-Zielonym udał się rewanż?
W rewanżowym starciu byliśmy niestety świadkami powtórki z rozrywki. Włókniarz był ponownie równorzędnym rywalem tylko przez blisko godzinę gry, a później Concordia przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę, zadając cztery nokautujące ciosy.
W 55. minucie wynik spotkania otworzył Kacper Górski, dla którego było to już 21 trafienie w sezonie 2025/2026. Trzydzieści minut później w jego ślady poszedł Bartosz Osuch. Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry zrobiło się 0:3 po golu Marcela Sowy z rzutu karnego, a dzieło zniszczenia dokończył w 89. minucie Mieszko Śpiewak.
Włókniarz Zelów – Concordia Piotrków Trybunalski 0:4 (0:0)
0-1: Kacper Górski (55')
0-2: Bartosz Osuch (85')
0-3: Marcel Sowa (87' - karny)
0-4: Mieszko Śpiewak (89')
W następnej kolejce Włókniarz Zelów zagra na wyjeździe ze Skalnikiem Sulejów, a spotkanie to odbędzie się już w środę 20 maja o godzinie 17:30. Trzy dni później piłkarze z naszego miasta zagrają u siebie z Kasztelanem Żarnów (sobota, 23 maja, godzina 17:00).
Komentarze (0)