Zelowianie do rywalizacji ze swoim imiennikiem z Moszczenicy przystępowali z pozycji wicelidera tabeli, który miał na koncie 31 punktów i tracił pięć oczek do bezbłędnej jak dotąd Omegi Kleszczów. Przyjezdni zajmowali dziesiąte miejsce i mieli na koncie 18 punktów. Faworyt sobotniego pojedynku był więc oczywisty. Zwłaszcza, że ZKS wygrał cztery poprzednie spotkania o ligowe punkty.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się jednak sensacyjnie, bo do przerwy prowadzili goście. Wynik meczu w 30. minucie otworzył Zbigniew Kowalczyk. Odpowiedź przyszła tuż po przerwie, dokładnie w 46. minucie, kiedy to na listę strzelców wpisał się Hubert Berłowski po asyście Michała Cieślaka.
W 53. minucie przyjezdni raz jeszcze zaskoczyli Zelowian. Tym razem do bramki trafił Krzysztof Ruszkiewicz. Piłkarze Włókniarza jednak nie odpuszczali i doprowadzili do remisu 2:2 za sprawą gola Michała Cieślaka, któremu podawał Jardel Muniz Cruz.
Losy rywalizacji rozstrzygnęły się ostatecznie w 79. minucie, kiedy to 37-letni Brazylijczyk trafił do siatki na 3:2 po asyście Mykoli Yeromenko.
Komplet punktów wywalczony w sobotnie popołudnie pozwolił utrzymać pozycję wicelidera i pięć oczek przewagi nad Stalą Niewiadów. Na czele stawki niezmiennie bezbłędna Omega Kleszczów z kompletem 39 punktów na koncie.
Włókniarz Zelów – Włókniarz Moszczenica 3:2 (0:1)
W dwóch ostatnich seriach gier rundy jesiennej Piotrkowskiej Klasy Okręgowej 2026/2027 drużyna Włókniarza Zelów zagra na wyjeździe z Omegą Kleszczów w meczu na szczycie, który zaplanowano na sobotę 7 listopada o godzinie 18:00, oraz ze Stalą Niewiadów na własnym boisku. To ostatnie spotkanie odbędzie się w sobotę 14 listopada o godzinie 13:00.
Komentarze (0)