Bełchatowska kopalnia oraz elektrownia to największe tego typu obiekty w kraju. Ogromny kompleks PGE w pobliżu Bełchatowa, który daje pracę tysiącom osób, jest jednak w przededniu transformacji energetycznej. W całym województwie łódzkim to właśnie region bełchatowski najmocniej odczuje skutki unijnej polityki „Zielonego Ładu”. Już w 2030 roku rozpocznie się wyłączanie bloków Elektrowni Bełchatów, ostatnia z jednostek ma przestać działać już w 2036 roku. Jednocześnie zmniejszane będzie wydobycie w Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Koniec gigantycznych zakładów oznacza wielki problem dla regionu, bo to największy pracodawca nie tylko w Bełchatowie, ale w całym woj. łódzkim. Według szacunków może to spowodować likwidację nawet 12 tysięcy miejsc pracy bezpośrednio w kopalni, elektrowni i spółkach zależnych PGE.
Związkowcy o cięciach etatów i kosztów
Plany stopniowego wygaszania energetycznego kompleksu w Bełchatowie i niepewna przyszłość co do funkcjonowania w najbliższych latach budzi niepokój wśród załogi. Kilka tygodni temu doszło do spotkania organizacji związkowych z przedstawicielami koncernu PGE GiEK, podczas którego omawiano sprawy bieżące oraz dalszy plan funkcjonowaniu spółki. O „niepokojących prognozach” odnośnie przyszłości Kopalni Bełchatów informowały związki zawodowe MZZ "Odkrywka" oraz MK WZZ „Sierpień 80”.
- Drodzy pracownicy, strategii brak! Pomysł ciągle ten sam: „cięcia kosztów, cięcia etatów”. Usłyszeliśmy, że stajemy się nierentowni, a wyniki finansowe spadają. Prognozy najbliższych kilku lat są dla nas bardzo niepokojące, żeby nie powiedzieć tragiczne – informowały w komunikacie organizacje związkowe.
Związkowcy przekazali również, że powołany został zespół ds. opracowania i wdrożenia działań „poprawy efektywności operacyjnej i kosztowej” w PGE GiEK, zaznaczając jednocześnie, że nie zgadzają się na proponowaną przez PGE optymalizację spółki.
- Plan optymalizacji jest narzucony przez PGE, ma on uwzględnić ocenę zasadności utrzymania spółki pod względem produkcyjnym i utrzymania się na runku. Naszym zdaniem będzie się to odbywało kosztem bezpieczeństwa energetycznego Państwa oraz bezpieczeństwa stabilnych miejsc pracy – informowali związkowcy.
PGE GiEK zabiera głos w sprawie optymalizacji
Teraz głos w sprawie planowanej optymalizacji zabrał energetyczny koncern. Spółka PGE GiEK zaznaczyła, że funkcjonuje w otoczeniu rynkowym, które w ostatnich latach ulega istotnym zmianom.
- Zmieniający się profil pracy jednostek konwencjonalnych, presja kosztowa, wymagania regulacyjne i rosnąca podaż energii z innych źródeł, w tym OZE, powodują, że spółka musi na bieżąco dostosowywać swój model działania do nowych warunków. W związku z tym prowadzone są prace analityczne i organizacyjne dotyczące poprawy efektywności operacyjnej i kosztowej w różnych obszarach działalności spółki – przekazało biuro prasowe PGE GiEK.
Jak podkreślono, celem tych działań jest zapewnienie „stabilnego funkcjonowania” PGE GiEK, utrzymanie bezpieczeństwa pracy oraz odpowiedzialne dostosowanie organizacji do zmian zachodzących na rynku energii.
W koncernie zapytaliśmy o to, czy planowane jest zmniejszenie liczby etatów w Kopalni Bełchatów. Takie obawy wyrażają związki zawodowe, które przyznały, że wciąż nie zostało podpisane porozumienie etatyzacyjne.
- W odniesieniu do zatrudnienia w KWB Bełchatów należy podkreślić, że w spółce z roku na rok obserwowany jest stopniowy spadek liczby pracowników. Jest to proces naturalny, związany przede wszystkim z odejściami emerytalnymi. Ponadto w spółce funkcjonuje Program Dobrowolnych Odejść – przekazał koncern PGE GiEK.
Spółka PGE GiEK zapewnia, że prowadzi dialog ze stroną społeczną, a wszelkie działania prowadzone są w sposób odpowiedzialny z poszanowaniem obowiązujących przepisów.
Komentarze (0)