Nawet kilkanaście tysięcy miejsc pracy może zostać zlikwidowanych po wygaszeniu ogromnego kompleksu PGE w Bełchatowie na skutek transformacji energetycznej i polityki „Zielonego Ładu”. Takie scenariusza coraz mocniej obawiają się górnicy i energetycy. Zegar tyka, a transformacja zbliża się wielkimi krokami, bo już za cztery lata ma zostać wyłączony pierwszy blok Elektrowni Bełchatów. Natomiast ostatnia jednostka w 2036 roku. Wbrew pozorom czasu na przełomowe decyzje, które uratują region przed zapaścią, pozostało już niewiele. Od wielu miesięcy mówi się o atomie, który stworzyłby nowe miejsca pracy. Jednak na rozstrzygnięcia w sprawie budowy drugiej elektrowni jądrowej wciąż jeszcze czekamy. Coraz większa niepewność i nerwowość narasta wśród załogi kopalni i elektrowni.
Związkowcy powołują komitet strajkowy
W ostatnich dniach odbyło się posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Branży Energetycznej oraz Zespołu Trójstronnego ds. Branży Węgla Brunatnego z udziałem przedstawicieli związków zawodowych, pracodawców oraz administracji rządowej. Jak informują związkowcy, strona społeczna podczas spotkania przedstawiła „stanowisko dotyczące pogłębiającej się niepewności związanej z kierunkiem transformacji sektora energetycznego i przyszłości branży węgla brunatnego”.
- Podczas rozmów podkreślono brak realizacji dotychczasowych ustaleń oraz niewystarczający dialog dotyczący skutków planowanych zmian dla pracowników i regionów energetycznych – informuje Związek Zawodowy Pracowników Ruchu Ciągłego w KWB Bełchatów.
Związkowcy przekazali, że „w związku z brakiem konkretnych działań oraz narastającym niepokojem wśród załóg”, centrale związkowe reprezentujące stronę społeczną podjęły decyzję o powołaniu wspólnego Ogólnokrajowego Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Branży Energetycznej oraz Branży Węgla Brunatnego.
- Komitet skupi się na koordynacji działań strony społecznej, monitorowaniem realizacji przyjętych zobowiązań oraz w razie konieczności przygotowaniem dalszych działań wynikających z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – informuje Międzyzakładowa Komisja NSZZ Solidarność w KWB Bełchatów.
Wielka niepewność o przyszłość regionu
Czego oczekują związki zawodowe? Przede wszystkim pilnego przedstawienia przez stronę rządową „jasnych i transparentnych założeń dotyczących transformacji sektora, zabezpieczenia miejsc pracy oraz przyszłości przedsiębiorstw branży energetycznej i węgla brunatnego”.
- Jednocześnie organizacje związkowe deklarują gotowość do dalszego dialogu, podkreślając jednak, że brak realnych decyzji i konkretnych działań może skutkować uruchomieniem kolejnych etapów procedury sporu zbiorowego – przekazali związkowcy.
W 2024 roku do Komisji Europejskiej trafił zaktualizowany dokument określający tzw. „kamienie milowe”, który dokładnie wskazuje ramy czasowe, w jakich w bełchatowskiej elektrowni będzie ograniczana produkcja prądu, a w pobliskiej kopalni wydobycie węgla. Aktualne zapisy Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji zakładają dla Kompleksu Energetycznego Bełchatów (kopalnia i elektrownia Bełchatów) około 80 proc. redukcji emisji CO2 względem 2020 roku z 30,1 mln ton do 6,9 mln w 2030 roku. Natomiast produkcja prądu w elektrowni zmniejszy się z 27,4 TWh (2020 r.) do 6,9 TWh w 2030 roku (spadek o 77 proc.). W przypadku Kopalni Bełchatów spadnie oczywiście wydobycie węgla z 34,8 mln ton w 2020 roku do 8,4 mln ton w 2030 r. (spadek o 76 proc.).
O komentarz w sprawie rozmów ze związkowcami i powołanego komitetu strajkowego poprosiliśmy koncern PGE GiEK. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, to zostanie opublikowana.
Komentarze (0)