Już za cztery lata ma zostać wyłączony pierwszy blok Elektrowni Bełchatów, a ostatnia jednostka, czyli największy blok 858 MW, przestanie pracować w 2036 roku. Systematycznie ograniczane jest również wydobycie w Kopalni Bełchatów, która koncesję w odkrywce Szczerców ma do 2038 roku, jednak coraz głośniej słychać, że koparki zaprzestaną wydobycia nieco wcześniej. W Bełchatowie od wielu miesięcy mówi się o elektrowni jądrowej, która miałaby zastąpić obecne jednostki opalane węglem brunatnym, dzięki czemu udałoby się utworzyć nowe miejsca pracy, szczególnie na etapie budowy. Rząd wciąż jednak nie podjął decyzji w tej sprawie, a niepewność i coraz większy niepokój wśród tysięcy górników i energetyków narasta, bo czasu jest niestety coraz mniej.
Związkowcy powołują komitet strajkowy
Na początku maja odbyło się posiedzenie Zespołu Trójstronnego ds. Branży Energetycznej oraz Zespołu Trójstronnego ds. Branży Węgla Brunatnego z udziałem przedstawicieli związków zawodowych, pracodawców oraz administracji rządowej. Związkowcy przekazali, że „w związku z brakiem konkretnych działań oraz narastającym niepokojem wśród załóg”, centrale związkowe reprezentujące stronę społeczną podjęły decyzję o powołaniu wspólnego Ogólnokrajowego Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Branży Energetycznej oraz Branży Węgla Brunatnego.
- Komitet skupi się na koordynacji działań strony społecznej, monitorowaniem realizacji przyjętych zobowiązań oraz w razie konieczności przygotowaniem dalszych działań wynikających z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – informuje Międzyzakładowa Komisja NSZZ Solidarność w KWB Bełchatów.
Wielka niepewność załogi kompleksu PGE
Czego oczekują związki zawodowe? Przede wszystkim pilnego przedstawienia przez stronę rządową „jasnych i transparentnych założeń dotyczących transformacji sektora, zabezpieczenia miejsc pracy oraz przyszłości przedsiębiorstw branży energetycznej i węgla brunatnego”.
- Jednocześnie organizacje związkowe deklarują gotowość do dalszego dialogu, podkreślając jednak, że brak realnych decyzji i konkretnych działań może skutkować uruchomieniem kolejnych etapów procedury sporu zbiorowego – przekazali związkowcy.
Koncern PGE GiEK o rozmowach i transformacji
O napiętą sytuację i powołanie komitetu protestacyjno-strajkowego przez związki zawodowe zapytaliśmy w koncernie PGE GiEK. Spółka stwierdziła, że stanowisko związkowców odnosi się do zagadnień na które PGE GiEK nie ma wpływu.
- Stanowisko Central związkowych ma charakter wieloaspektowy, związany z kierunkiem transformacji całego polskiego sektora elektroenergetycznego. Oznacza to, że treść stanowiska nie ogranicza się do kontekstu funkcjonowania firmy PGE GiEK S.A., odnosząc się również do wielu zagadnień, na które nasza Spółka nie ma wpływu – przekazało biuro prasowe PGE GiEK.
Jak podkreślono, spółka w "ramach swoich kompetencji zamierza współpracować ze wszystkimi interesariuszami, tj. ze Stroną Rządową, podmiotami Strony Pracodawców oraz oczywiście ze Stroną Społeczną".
- Intencją Zarządu jest, aby dialog społeczny był prowadzony w dobrej wierze i zmierzał do wyjaśnienia wszelkich kwestii spornych związanych z sytuacją Spółki i z przekształceniami polskiej energetyki – przekazał koncern PGE GiEK. - W naszej Spółce proces ten już się toczy. Związki Zawodowe są informowane o aktualnych uwarunkowaniach, strategicznych wyzwaniach oraz planowanych działaniach zarządczych.
Zaznaczono, że dowodem na to są spotkania Strony Pracodawców ze Stroną Związkową, mające charakter ponadzakładowy, pozwalające na wymianę opinii i zapoznanie się z oczekiwaniami co do przyszłości Spółki. Koncern przypomniał, że tylko w okresie ostatnich tygodni miały miejsce trzy takie spotkania ze wszystkimi związkami zawodowymi działającymi w PGE GiEK, a do końca maja planowane jest kolejne.
- Spółka wyraża przekonanie, że wypracowane standardy dialogu ograniczą niepewność i obawy Strony Społecznej, umożliwiając ewolucyjną i sprawiedliwą transformację branży węgla brunatnego oraz energetyki konwencjonalnej – przekazał koncern PGE GiEK.
Komentarze (0)