Jaka przyszłość kompleksu PGE? Chcą pilnej decyzji, chodzi o 20 tys. pracowników

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jaka przyszłość kompleksu PGE? Chcą pilnej decyzji, chodzi o 20 tys. pracowników - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaOrganizacje związkowe działające w kopalni i elektrowni Bełchatów zwróciły się z apelem do premiera Donalda Tuska. Stawką są tysiące miejsc pracy i bezpieczeństwo energetyczne kraju.
reklama

Transformacja energetyczna regionu bełchatowskiego zbliża się nieuchronnie i pozostało już zaledwie kilka lat do wyłączenia pierwszego bloku w Elektrowni Bełchatów. Stopniowo ograniczane będzie również wydobycie w Kopalni Bełchatów. Przypomnijmy, że zgodnie z Terytorialnym Planem Sprawiedliwej Transformacji Województwa Łódzkiego wygaszania jednostek elektrowni rozpocznie się w 2030 roku, a zakończy się w 2036 roku. Perspektywa wyłączenia elektrowni i zamknięcia kopalni w praktyce oznacza likwidację tysięcy miejsc pracy.

Alternatywą dla regionu ma być budowa elektrowni jądrowej, przy której budowie mogłoby pracować nawet 11 tys. osób. Bełchatowska lokalizacja, obok Konina, jest preferowana w założeniach Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Przypomnijmy, że pierwszy atom stanie na Pomorzu, o drugą lokalizację rywalizują właśnie Bełchatów i Konin. Decyzja wciąż jednak nie została podjęta.

reklama

Związkowcy piszą do premiera 

Z apelem do premiera Donalda Tuska o podjęcie pilnej decyzji odnośnie „zielonego światła” dla budowy atomu w bełchatowskiej lokalizacji zwróciły się związki zawodowe działające w kopalni i elektrowni Bełchatów, należących do PGE GiEK. Związkowcy podkreślają, że stawka jest ogromna, bo obecnie w PGE GiEK i jego spółkach zależnych zatrudnionych jest prawie 20 tysięcy pracowników.

- Ewolucyjne wygaszanie polskiej elektroenergetyki konwencjonalnej powoli staje się faktem. Dla kilkunastu tysięcy pracowników oraz ich rodzin kojarzy się to jednak z ogromną niepewnością jutra – gdyż region bełchatowski ryzykuje utratą swojego dotychczasowego gospodarczego znaczenia – piszą związkowcy w liście do premiera.

reklama

Organizacje związkowe przyznają, że są zaniepokojone brakiem jednoznacznej decyzji odnośnie lokalizacji drugiej polskiej elektrowni atomowej.

- Każdy miesiąc zwłoki zwiększa ryzyko powstania groźnej luki: czasu, w którym Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów oraz Elektrownia Bełchatów zakończą swoją pracę, a nowa inwestycja jeszcze się nie rozpocznie albo będzie daleka od ukończenia. Taka przerwa oznacza nie tylko utratę miejsc pracy, ale także rozproszenie aktualnego, bezcennego kapitału kadrowego – doświadczonych inżynierów, techników i specjalistów, których kompetencje mogą być fundamentem przyszłej elektrowni jądrowej – piszą związkowcy.

Każdy miesiąc zwłoki to ogromne ryzyko

Jak podkreślają, oznacza to również realne zagrożenie dla polskiego bilansu energetycznego, bo zdaniem związkowców, bez drugiej elektrowni atomowej i wykorzystania potencjału kadr bełchatowskiego kompleksu, „deficyt energetyczny” w kraju może okazać się "trwały i niemożliwy do przezwyciężenia".

reklama

- Chcemy podkreślić, że Bełchatów to miejsce wyjątkowe, idealne z punktu widzenia umiejscowienia energetyki jądrowej. Oprócz wykwalifikowanej załogi mamy tutaj przemysłowe doświadczenie, pełną infrastrukturę wyprowadzenia mocy, wymagane zasoby hydrologiczne, odpowiednie warunki geologiczne – czytamy w piśmie do premiera. 

Jak zaznaczono, wstępne zewnętrzne ekspertyzy naukowe potwierdzają, że lokalizacja bełchatowska spełnia wszystkie kluczowe wymagania techniczne. Według związkowców, nie bez znaczenia jest również położenie bełchatowskiego kompleksu w centrum Polski, co ma istotny wpływ na stabilność całego systemu energetycznego.

- Dla inwestycji jądrowej w lokalizacji bełchatowskiej istnieje szeroki i rzadko spotykany konsensus. Budowę popiera ogół interesariuszy: pracownicy, związki zawodowe, społeczność lokalna, samorządy terytorialne wszystkich szczebli oraz parlamentarzyści z różnych opcji politycznych, a także lokalni przedsiębiorcy. To wspólny głos odpowiedzialności za przyszłość regionu oraz całego kraju. To aktywa, których wartość jest nie do przecenienia – piszą związkowcy.

Przypomnieli też szefowi rządu jego wystąpienie podczas jesiennego spotkania w Piotrkowie Trybunalskim, gdy powiedział, że Bełchatów jest na pierwszym miejscu listy kandydatów dla drugiej lokalizacji elektrowni jądrowej.

- Dlatego apelujemy i jednoznaczne rozstrzygnięcie i potwierdzenie, że druga polska elektrownia atomowa powstanie właśnie w Bełchatowie. Ta decyzja określi przyszłość naszego regionu na najbliższej kilkadziesiąt lat i udowodni, że sprawiedliwa transformacja energetyczna to nie pusty slogan, ale konkretne zobowiązanie pozwalające na wykorzystanie potencjału ludzi i miejsca, które prawie pół wieku jest sercem polskiej energetyki – zakończyli związkowcy. 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo