Służby na największym składowisku w centralnej Polsce. Trwa ogromna akcja. Będą pozywać rząd?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Służby na największym składowisku w centralnej Polsce. Trwa ogromna akcja. Będą pozywać rząd? - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaTrwa wielka akcja wywozu chemikaliów z nielegalnego składowiska w pobliżu Elektrowni Bełchatów, gdzie znajduje się 50 tysięcy ton odpadów. W ostatnich tygodniach miejsce odwiedziły też służby, które prowadziły działania. Koszt usunięcia "bomby ekologicznej" jest ogromny, a prace mogą potrwać nawet kilkanaście lat. Czy Urząd Marszałkowski w Łodzi zdecyduje się na pozew sądowy?
reklama

Przypomnijmy, że według szacunków na terenie nielegalnego składowiska w Rogowcu znajduje się około 50 tysięcy ton chemikaliów. Jest ono jednym z największych w kraju. "Ekologiczna bomba" od wielu lat spędza sen z powiek nie tylko okolicznym mieszkańcom, ale też PGE. Odpady sąsiadują bowiem z Elektrownią Bełchatów,  stanowiąc zagrożenie dla strategicznego zakładu i innych mniejszych firm działających wokół energetycznego kompleksu. W ostatnich latach w Rogowcu regularnie pojawiała się straż pożarna w związku z wyciekami niebezpiecznych substancji czy nawet eksplozjami pojemników w upalne dni.

Jak doszło do tego, że w pobliże elektrowni ktoś zwiózł tak ogromną ilość odpadów?  W 2017 roku działalność zaczęła tam prowadzić firma Plastiks, która obiecywała uruchomienie linii technologicznej do regranulacji tworzyw sztucznych. Starostwo wydało zezwolenie na zabieranie odpadów, jednak kolejne kontrole Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska udowodniły, że na ogromnej działce zbierane są też odpady niedozwolone. Później okazało się, że działalność prowadziły tam jeszcze dwie inne firmy. Starostwo natychmiast wszczęło postępowanie o cofnięcie zgody, jednak procedury trwały, a niestety beczek z chemikaliami przybywało. Sprawą zajęły się organy ścigania i doszło do zatrzymań.

reklama

Służby na terenie składowiska w Rogowcu

W sierpniu na terenie składowiska ponownie pojawiły się służby, które w ramach prowadzonego śledztwa  przeprowadziły kolejne, tym razem bardziej szczegółowe badania.

- Te działania, ze względu na skalę zjawiska oraz upływ czasu od ujawnienia składowiska miały już znacznie szerszy zakres – informowała Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach.

Funkcjonariusze policji wraz z biegłymi z zakresu ochrony środowiska oraz prokuratorami dokonali oceny stopnia degradacji pojemników, szczelności zabezpieczeń oraz ryzyka niekontrolowanego uwolnienia znajdujących się w nich substancji.

reklama

W ramach oględzin wykonana została szczegółowa dokumentacja przestrzenna terenu. Przy zastosowaniu najnowocześniejszych technologii geodezyjnych, geoinżynieryjnych i fotogrametrycznych opracowano precyzyjne odwzorowanie składowiska w technologii 2D i 3D. Pozwoliło to na dokładne określenie topografii obiektu, rozmieszczenia odpadów i pojemników oraz obszarów stwarzających potencjalnie największe zagrożenie.

- Przypomnijmy, że do sprawy m.in. tego składowiska policjanci zatrzymali 4 osoby, w tym głównego podejrzanego, który od 2018 roku, kierując zorganizowaną grupą przestępczą, odpowiada za ten proceder. 50-latek nadal przebywa w areszcie – przekazała KWP w Katowicach.

reklama

Ile odpadów udało się wywieźć do tej pory? 

Od wiosny na terenie składowiska można dostrzec pracowników w białych kombinezonach i maskach chroniących przez trującymi oparami z pojemników. W styczniu 2026 toku Urząd Marszałkowski w Łodzi rozstrzygnął bowiem postępowanie przetargowe, którego celem było wyłonienie wykonawcy odpowiedzialnego za uprzątnięcie 4000 ton odpadów ze składowiska Rogowiec.  

- Firma Hydrotechnika ma uprzątnąć 4000 ton odpadów w ciągu 18 miesięcy od dnia przekazania jej nieruchomości - przekazało biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. 

Urząd marszałkowski zaznaczył jednak, że istnieje możliwość zwiększenia tej ilości „w ramach skorzystania przez zamawiającego z prawa opcji o łącznie maksymalnie 600 proc. (tj. o maksymalnie 24 tys. ton)”. Podkreślono, że „każdorazowe skorzystanie przez zamawiającego z prawa opcji będzie określane jako zamówienie opcjonalne”. W specyfikacji przetargowej możemy przeczytać, że czas wykonania zadania, na które został rozstrzygnięty przetarg, to aż 72 miesiące, czyli… 6 lat. Dotyczy on jednak sytuacji, jeśli wykorzystana byłaby forma zamówienia opcjonalnego na sprzątnięcie 24 tys. ton. 

Obecnie trwa sprzątanie składowiska, a odpady są systematycznie wywożone. Jak informuje urząd, dotychczas ze składowiska w Rogowcu wywieziono około 1000 ton odpadów w 56 transportach.

- Odpady są przewożone do kilku instalacji na terenie Polski i Niemiec - informuje biuro prasowe urzędu. 

Będzie pozew sądowy o wypłatę milionów? 

Niewykluczone, że urząd marszałkowski zdecyduje się na pozew sądowy przeciwko administracji rządowej, aby odzyskać ogromną kwotę, jaką musiał zapłacić firmie, która podjeła się uprzątnięcia chemikaliów. Posprzątanie zaledwie 4 tys. ton odpadów kosztuje... 25 mln zł. 

- Urząd Marszałkowski realizuje zadanie zlecone z administracji rządowej. W związku z tym całość finansowania powinna być zaspokojona ze środków Skarbu Państwa, który reprezentuje Wojewoda Łódzki. W przypadku odmowy wypłaty środków Województwo Łódzkie będzie zmuszone przedsięwziąć kroki zmierzające do ich uzyskania. Wystąpienie z pozwem jest w takim wypadku możliwe - przekazało biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. 

Dotychczas wywiezione tysiąc ton odpadów to zaledwie niewielki ułamek tego, co jest składowane w Rogowcu. Usunięcie "ekologicznej bomby" może zająć nawet... kilkanaście lat. Koszty posprzątania chemikaliów są ogromne, bo według szacunków może to być ok. 500-700 mln zł za 40-50 tys. ton odpadów

 

 

 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo