Drużyna Włókniarza Zelów rundę jesienną bieżącego sezonu zakończyła na dziewiątym miejscu w Klasie Okręgowej (Grupa 2: Piotrków Trybunalski) z dorobkiem 20 punktów, na które złożyło się 6 zwycięstw, 2 remisy i aż 7 porażek. Pierwsza szansa na podreperowanie stanu konta i rozpoczęcie marszu w górę tabeli nadarzy się już w sobotę 14 marca o godzinie 13:00, kiedy to Włókniarz podejmie na własnym boisku zespół GUKS Gorzkowice. Trudno o lepszego rywala na starcie tegorocznych zmagań.
Nadzieję na lepszą rundę w wykonaniu Zelowian dają przede wszystkim wyniki osiągane przez Niebiesko-Biało-Zielonych w okresie przygotowawczym, w trakcie którego Włókniarz odniósł 6 zwycięstw w 8 meczach, po razie remisując i przegrywając. Wrażenie robi też bilans bramkowy (30:12), na który złożyło się między innymi 8 goli Szymona Rosiaka, 5 trafień Rafała Bednarka i 4 bramki Artema Alenicha. Rosiak dorzucił też 3 asysty, ale w tym aspekcie byli od niego lepsi – Mykola Yeromenko (5) i Alenich (4).
Wracając do sobotniego spotkania, w rundzie jesiennej Włókniarz Zelów sensacyjnie przegrał na wyjeździe z GUKS Gorzkowice aż 0:3, więc żądza rewanżu jest ogromna. Zwłaszcza, że mowa o konfrontacji z przedostatnią ekipą w stawce, która po wspomnianym zwycięstwie zdobyła zaledwie 8 punktów w 14. seriach gier.
Pisząc krótko, cel dla Zelowian na sobotę jest oczywisty – tylko zwycięstwo! Każde inne rozstrzygnięie będzie falstartem i bardzo niemiłą niespodzianką.
Komentarze (0)