reklama

Absurdalna sytuacja w gminie Zelów. Miał być schron, a jest... sprzęt, którego nie można używać

Opublikowano:
Autor:

Absurdalna sytuacja w gminie Zelów. Miał być schron, a jest... sprzęt, którego nie można używać - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaW ostatnich miesiącach w Polsce coraz więcej uwagi poświęca się bezpieczeństwu w czasie ewentualnego kryzysu i ochronie ludności. Temat z tym związany poruszony został również w gminie Zelów. Jeszcze w minionym roku pojawiła się bowiem nadzieja na budowę schronu dla mieszkańców. Plany zostały jednak pokrzyżowane, a gmina została ze sprzętem, którego… nie można używać.
reklama

Podczas jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miejskiej w Zelowie pojawił się przełomowy pomysł budowy schronu w Zelowie. Według wstępnych założeń obiekt miał znaleźć się pod planowanym nowym budynkiem przedszkola. Temat wzbudził zainteresowanie radnych, jednak później ucichł. Tak było aż do grudnia, kiedy to do sprawy powrócił radny Andrzej Nawrocki, który, podczas sesji budżetowej, skierował do burmistrza pytanie dotyczące planowanych inwestycji.

- Rozmawialiśmy o tym, że miały pojawić się pieniądze na budowę schronu. Myśleliśmy nad tym, że ma to być połączone z budową kompleksu żłobkowo-przedszkolnego, który ma powstać. Co się z tym zadziało? – pytał radny Andrzej Nawrocki.

Jak podkreślił, w planie budżetu gminy na 2026 nie zapisano żadnych środków na budowę wspomnianego schronu. Szybko okazało się, że sprawa ma dość absurdalny finał.

reklama

- Tak jak było mówione, wówczas nie mieliśmy pojęcia, na jakiej zasadzie i w jakiej wysokości będą przekazywane nam środki. Na ten rok dostaliśmy 1,2 mln zł na realizację obowiązków wynikających z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, natomiast one były dość mocno okrojone, jeśli chodzi o możliwości ich wydatkowania – tłumaczył burmistrz Kamil Świtała.

Jak wyjaśniał, fundusze do gminy trafiły dopiero w październiku, w związku z tym nie było możliwości ani czasu na wprowadzenie inwestycji. W ramach wsparcia zakupiono jednak sprzęt mający służyć w sytuacjach kryzysowych.

Sprzęt jest, ale nie można z niego korzystać

Jak wyjaśnił podczas sesji przewodniczący rady, Sylwester Drozdowski, za wspomniane pieniądze gmina zakupiła agregaty, a także inny drobniejszy sprzęt. Pojawia się jednak pewne „ale”, w związku z możliwościami korzystania z niego.

reklama

- Pierwotnie [...] informacja była taka, że to wyposażenie, które kupujemy, będziemy, mogli przekazywać strażom i straże będą mogły z tego korzystać. Ostateczna wersja jest taka, że tego wyposażenia nie powinniśmy przekazywać strażom, a tak naprawdę ma ono służyć tylko i wyłącznie w przypadku zagrożenia, czyli w momencie klęski żywiołowej, długotrwałego braku dostępu do prądu itd., a nie powinniśmy ich używać „na co dzień” – wyjaśniał burmistrz Świtała.

Zawodu takim obrotem spraw nie krył przewodniczący rady, który krótko podsumował całą sytuację.

- To jest taka sytuacja tak naprawdę patowa, bo te urządzenia mogłyby być używane, a używane być nie mogą fizycznie przez jednostki OSP, które na pewno dbałyby o ten sprzęt, bo zazwyczaj jednostki o ten sprzęt, który posiadają, to dbają. Może nawet kilka tych jednostek, które mamy KSRG. Niestety na chwilę obecną nie mogą tego sprzętu używać, jak to będzie, czy ten sprzęt odpali podczas jakiejkolwiek katastrofy trudno powiedzieć. Pieniądze są zablokowane – komentował Drozdowski.

reklama

Jak podkreślano, sytuacja z funduszami na obronę cywilną jest dynamiczna, a ewentualne inwestycje zależą od decyzji, które dopiero będą lub są podejmowane.

- Co do wartości tego wsparcia na przyszły rok, bo już wiemy, że ono będzie, cały czas nie ma oficjalnej informacji, w jakiej to będzie wysokości i tak naprawdę nie wiemy na dzień dzisiejszy, czy zostanie nam umożliwione korzystanie z tych środków w ramach obszarów infrastrukturalnych. Jeśli tak będzie, będziemy szukać trochę innego niż w tym roku rozwiązania na te środki, ale na dzień dzisiejszy nie mamy wiedzy, w którym obszarze będziemy mogli wykorzystywać te środki. W pierwotnej wersji, na tamten rok, one miały być dostępne na wszystko, później się okazywało, że tak naprawdę z dnia na dzień decyzje były zmieniane – wyjaśniał w grudniu Kamil Świtała.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo