Afera w największej elektrowni w Polsce. Milionowe straty, łapówki i "moskiewski uniwersytet"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Afera w największej elektrowni w Polsce. Milionowe straty, łapówki i "moskiewski uniwersytet" - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum/Poglądowe

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaSprzedawali Elektrowni Bełchatów ogromne ilości kranówki jako „innowacyjny preparat” stosowany w instalacji odsiarczania spalin. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 46-letniej prezes jednej ze spółek w woj. zachodniopomorskim oraz jej 56-letniemu mężowi. Szkody oszacowano na kwotę… ponad 21 mln zł. Na ławie oskarżonych zasiądzie też dziesięć innych osób, w tym również byli pracownicy elektrowni.
reklama

Głośna sprawa sprzedaży „kranówki” do Elektrowni Bełchatów ma swój ciąg dalszy. Prokuratura Regionalna w Łodzi poinformowała, że skierowała do Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim akt oskarżenia przeciwko 46-letniej prezes zarządu jednej ze spółek z siedzibą w województwie zachodniopomorskim i jej 56-letniemu mężowi, zarzucając im kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, oszustwa na szkodę Elektrowni Bełchatów w kwocie ponad 21 mln zł, zbrodnię fakturową i uszczuplenia podatkowe.

Jak przekazał Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi, aktem oskarżenia objętych zostało 10 innych osób (6 kobiet i 4 mężczyzn) w wieku od 41 do 72 lat, w tym 3 „podstawionych” prezesów spółek kontrolowanych przez małżonków, w odniesieniu do których sformułowano m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

reklama

Sprawę od dłuższego czasu badały prokuratura i łódzka delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Śledztwo zostało wszczęte pięć lat temu w marcu 2021 roku, na podstawie zawiadomienia o przestępstwie, które złożył pełnomocnik bełchatowskiej elektrowni.

-  Zebrane dowody dały podstawy do sformułowania w stosunku do 46-latki i jej 56-letniego męża zarzutów popełnienia szeregu poważnych przestępstw. Dotyczą one w szczególności kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i oszustwa na szkodę elektrowni Bełchatów na łączną kwotę 21 mln zł oraz prania brudnych pieniędzy – informuje Krzysztof Kopania.

Elektrowni Bełchatów sprzedali... wodę z kranu 

Cały proceder trwał kilka lat i polegał przede wszystkim na sprzedaży elektrowni… ponad miliona litrów wody kranowej z dodatkiem niewielkiej ilości chloru i kwasu fosforowego, jako „innowacyjnego, biologicznego, rzekomo opatentowanego preparatu, mającego zminimalizować wytrącanie osadów twardych w absorberze instalacji odsiarczania spalin”. Jak zaznacza prokuratura, oszuści wprowadzali elektrownię w błąd, wykorzystując poświadczające nieprawdę dokumenty. W rzeczywistości woda kranowa stanowiła ok. 99,9 proc. kupowanego „preparatu”.

reklama

- Na mocy podpisanych umów kupujący był przy tym pozbawiony możliwości przeprowadzenia własnych badań jego właściwości. W zachodniopomorskiej spółce zarządzanej przez 46-latkę, dochodziło do fałszowania prowadzonych przez firmę zewnętrzną badań, dotyczących rzekomej skuteczności sprzedawanej substancji – informuje Krzysztof Kopania.

Dlatego aktem oskarżenia objęte zostały również trzy jej byłe pracownice. Śledczy ustalili również, że kobieta oskarżona o kierowanie grupą przestępczą proponując m.in. Elektrowni Bełchatów produkty chemiczne swojej firmy, czy występując na konferencjach branżowych, prezentowała się jako wysokiej klasy chemik, który ukończył prestiżowy moskiewski uniwersytet.

- Faktyczne natomiast nie jest ona absolwentką żadnej szkoły o profilu chemicznym. Według jej współpracowników wykorzystywała „legendę”, która pomagała prowadzić sprzedaż – informuje Krzysztof Kopania.

reklama

Kobieta oraz jej mąż byli poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania. W końcu zostali zatrzymani w Hiszpanii i przewiezieni do Polski.

Jak informuje prokuratura, wśród oskarżonych są także trzej „podstawieni” prezesi spółek kontrolowanych przez małżonków, którzy odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz tzw. zbrodnię fakturową.

Według ustaleń śledczych, ich działania sprowadzały się do wystawiania, wprowadzanych następnie do obrotu, niemających odzwierciedlenia w rzeczywistości faktur, aby zawyżyć koszty funkcjonowania zachodniopomorskiej spółki oskarżonych, co przekładało się na wysokość należności podatkowych. Łączna kwota brutto wystawionych faktur przekracza 20 mln zł, a uszczuplenia podatkowe szacowane są na kwotę ok. 2,2 mln zł.

Łapówki, perfumy i zagraniczne wczasy

Wśród oskarżonych są również byli pracownicy bełchatowskiej elektrowni, którzy pełnili funkcje kierownicze. Dwóm kobietom zarzuca się przyjęcie korzyści w kwotach 20 tys. zł i 4 tys. złotych oraz perfum, alkoholu, opłacenia pobytów w hotelach oraz wyjazdu zagranicznego w zamian za nadużycie uprawnień i niedopełnienie ciążących na nich obowiązków, mogących wyrządzić elektrowni szkodę majątkową i stanowiące czyn nieuczciwej konkurencji oraz niedopuszczalne czynności preferencyjne.

- Z kolei wobec dwóch kolejnych członków byłego kierownictwa, którzy sprzyjali firmie oskarżonych, sformułowane zostały zarzuty wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w kwocie ponad 18 milionów złotych – informuje Krzysztof Kopania. 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo