Wstrzymają pracę i dojdzie do paraliżu marketów? Decyzja już wkrótce

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wstrzymają pracę i dojdzie do paraliżu marketów? Decyzja już wkrótce - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Wojciech Jendrusiak, przewodniczący MZZ OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie, zapowiada, że referendum strajkowe w marketach na terenie woj. łódzkiego odbędzie się już 16 marca.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaPracownicy marketów znanej sieci Kaufland już 16 marca wezmą udział w referendum strajkowym, w którym zdecydują, czy chcą strajku generalnego. Od wielu miesięcy związek reprezentujący pracowników domaga się podwyżki dla kasjerek i pozostałych pracowników. Rozmowy z pracodawcą nie przyniosły efektu. Czy dojdzie do paraliżu w marketach znanej sieci?
reklama

Bełchatowianin Wojciech Jendrusiak przygotowuje referendum strajkowe w niemieckiej sieci marketów Kaufland. Związek zawodowy, na czele którego stoi, od wielu miesięcy bezskutecznie walczy o podwyżki dla pracowników tej sieci marketów w całym kraju. OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie domaga się wzrostu wynagrodzeń zasadniczych o 1200 zł.

- Podwyżki wynikające wyłącznie ze wzrostu płacy minimalnej nie realizują naszego żądania. Za ciężką i odpowiedzialną pracę należy się godne wynagrodzenie. Razem mamy realny wpływ na przyszłość naszych warunków pracy – przekazał Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy w Kauflandzie.

Przypomnijmy, że w połowie grudnia związek zawodowy wspólnie z pracownikami przeprowadził 2-godzinny strajk ostrzegawczy. Pracownicy wielu marketów na terenie kraju odeszli od kas. Protest jednak nie przyniósł skutku, bo w rozmowach z pracodawcą nie doszło do przełomu. Teraz coraz głośniej mówi się o strajku generalnym.

reklama

Czy dojdzie do strajku generalnego w marketach?

Już 16 marca związkowcy chcą zorganizować referendum strajkowe. Jak tłumaczą, tak odległy termin wynika z konieczności dopełnienia formalności. Według Jendrusiaka, spółka ma obowiązek udostępnić niezbędne dokumenty, wskazać miejsca w marketach i magazynach, w których będzie przeprowadzane Referendum Strajkowe.

- Z naszej strony musimy również przygotować całość od strony organizacyjnej i logistycznej – tłumaczy Jendrusiak. - W pierwszym etapie referendum obejmie województwo łódzkie. Jeżeli Spółka nie będzie utrudniała jego przeprowadzenia, Referendum zostanie sprawnie rozszerzone na kolejne województwa – dodaje.

Czy może dojść więc do paraliżu w marketach? Według związkowca taki scenariusz jest możliwy, bo referendum dotyczy strajku generalnego, podczas którego pracownicy, którzy zdecydują się na protest, zaprzestaną pracy na czas nieokreślony.  

reklama

- Zaniechają wtedy pracy i będą protestować aż do skutku, domagając się godnych wynagrodzeń. Najpierw jednak chcemy dać szansę pracownikom, aby się wypowiedzieli w referendum – mówi Wojciech Jendrusiak.

Co na to niemiecka sieć marketów?

Jak do całej sprawy odnosi się spółka Kaufland? W przesłanym oświadczeniu przypomniano, że rozmowy prowadzone ze związkiem zawodowym w ramach sporu zbiorowego zakończyły się podpisaniem protokołu rozbieżności. Jak zaznaczono, pomimo przeprowadzonych mediacji i „przedstawienia przez firmę danych dotyczących sytuacji finansowej oraz realiów rynkowych, strony nie osiągnęły porozumienia w sprawie zgłoszonych postulatów”.

- Z perspektywy Kauflandu dialog był prowadzony w dobrej wierze i z poszanowaniem obowiązujących przepisów. Jednocześnie związek zawodowy nie przedstawił analiz ani wyliczeń, które uzasadniałyby skalę oczekiwanych podwyżek. Tym bardziej zaskakujące były pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje sugerujące, że pracodawca nie dąży do porozumienia ze stroną społeczną – przekazał Kaufland w oświadczeniu. - Taki przekaz nie odpowiada rzeczywistemu przebiegowi rozmów i pozostaje w sprzeczności z działaniami podejmowanymi przez Kaufland w ramach sporu zbiorowego, w tym udziałem w mediacjach i przedstawianiem merytorycznych argumentów.

reklama

Spółka Kaufland przypomniała, że niezależnie od trwającego sporu zbiorowego przyznała jednostronnie noworoczne podwyżki dla pracowników. Od 1 stycznia 2026 roku wyższe wynagrodzenia otrzymuje ponad 12 tysięcy pracowników zatrudnionych na stanowiskach sprzedawca/kasjer oraz pracownik porządkowy. Nie podano jednak o ile wzrosły zarobki pracowników. Zapewniono również, że od marca 2026 roku podwyżki obejmą także pozostałe stanowiska w marketach oraz w logistyce, a szczegółowe informacje dotyczące kolejnych zmian zostaną przedstawione w najbliższym czasie. Jak przekazała spółka, od stycznia 2026 roku wynagrodzenia na podstawowych stanowiskach w marketach - wraz z dodatkami - wynoszą od 5300 do 6200 zł brutto. W przesłanym oświadczeniu przekazano, że "w ciągu ostatnich pięciu lat łączny wzrost wynagrodzeń w sieci przekroczył 30 procent, co plasuje firmę w ścisłej czołówce branży handlowej pod względem poziomu płac".

- Naszym celem pozostaje zapewnienie pracownikom stabilności zatrudnienia, bezpieczeństwa finansowego oraz atrakcyjnych warunków pracy. Wierzymy, że dialog oparty na faktach i wzajemnym szacunku jest najlepszą drogą do dalszego rozwoju firmy i poprawy sytuacji pracowników – przekazał Kaufland w oświadczeniu.

Niemiecka sieć odniosła się również do zapowiadanego referendum strajkowego. Jak zaznaczono, zgodnie z przepisami ustawy strajk może się odbyć po uzyskaniu zgody większości głosujących pracowników, jeżeli w głosowaniu wzięło udział co najmniej 50 proc. pracowników zakładu pracy.  

- Jeśli referendum nie osiągnie 50 proc. frekwencji, jest ono nieważne i nie daje podstaw do legalnego strajku. Warto podkreślić, że w zorganizowanym w grudniu ubiegłego roku strajku ostrzegawczym udział wzięło 280 osób z około 16 000 pracowników Kaufland Polska, co stanowi mniej niż 2 proc. załogi. Tak niska frekwencja podczas grudniowych działań protestacyjnych pokazuje, że zdecydowana większość naszych pracowników dobrze ocenia pracę w Kauflandzie – twierdzi spółka Kaufland.

Według OPZZ Konfederacja Pracy w grudniowym strajku ostrzegawczym udział wzięło znacznie więcej osób, a dane podawane przez Kaufland są zaniżone.  

- To liczba zaniżona, z naszych obserwacji wynikało, że było to o wiele więcej pracowników. Wiele osób przyszło na strajk, gdy wzięło sobie dzień wolny w pracy – mówi Wojciech Jendrusiak.

Kafuland zapewnia, że nadal jest otwarty na dialog ze związkowcami.

- Wierzymy, że porozumienie jest możliwe wszędzie tam, gdzie argumenty emocjonalne ustępują miejsca merytorycznym analizom, a dobra wola przejawia się w gotowości do wypracowania kompromisu – napisała spółka Kaufland w oświadczeniu.  

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo