Kupujesz dom za miastem? Musisz podpisać oświadczenie. Weszło "lex smród"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kupujesz dom za miastem? Musisz podpisać oświadczenie. Weszło "lex smród" - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaKupno domu lub działki na terenach rolniczych może wkrótce oznaczać dodatkowy zapis w akcie notarialnym, a późniejsze spory z rolnikiem o hałas czy zapach będą rozstrzygane według nowych zasad. Rząd przyjął 18 sierpnia 2026 r. projekt ustawy wzmacniającej ochronę działalności rolniczej. Zmiany mają objąć cały kraj i dotyczyć zarówno nowych mieszkańców wsi, jak i właścicieli gospodarstw. Projekt nie odbiera prawa do sądu, ale wyraźnie wzmacnia pozycję rolników działających zgodnie z prawem.
reklama

Zmiana może być szczególnie istotna dla osób, które przeprowadzają się z miast na tereny wiejskie. Projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi zakłada, że nabywca nieruchomości będzie informowany o możliwości występowania w jej otoczeniu oddziaływań wynikających z działalności rolniczej.

W praktyce przy zakupie nieruchomości na terenach objętych regulacją w akcie notarialnym ma znaleźć się informacja potwierdzająca świadomość specyfiki takiego sąsiedztwa. Chodzi m.in. o hałas maszyn, zapachy związane z chowem zwierząt czy nawożeniem pól, odgłosy zwierząt oraz prace wykonywane w nietypowych godzinach.

Nie będzie to jednak mechanizm oznaczający automatyczne zrzeczenie się przez kupującego prawa do dochodzenia roszczeń. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawia takie rozwiązanie przede wszystkim jako obowiązek informacyjny. W razie późniejszego konfliktu dokument może jednak mieć znaczenie dla sądu, ponieważ będzie dowodził, że kupujący wiedział, w jakim otoczeniu znajduje się nieruchomość.

reklama

Rząd argumentuje, że problem nasila się wraz ze zmianą struktury ludności na obszarach wiejskich. Coraz częściej trafiają tam osoby niezwiązane zawodowo z rolnictwem, które oczekują warunków zbliżonych do osiedli mieszkaniowych. Tymczasem na tym samym terenie nadal prowadzona jest produkcja roślinna i zwierzęca.

Hałas i zapachy z gospodarstwa mają być oceniane inaczej

Znacznie dalej idąca zmiana ma dotyczyć zasad odpowiedzialności cywilnej za tzw. immisje, czyli oddziaływania pochodzące z jednej nieruchomości i odczuwane przez właścicieli nieruchomości sąsiednich.

Obecny art. 144 Kodeksu cywilnego zabrania właścicielowi nieruchomości podejmowania działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

reklama

Projekt przyjęty przez rząd ma wprowadzić szczególne zasady odnoszące się do rolnictwa. Typowe oddziaływania związane z produkcją rolną, w tym hałas i zapachy, mają być traktowane jako mieszczące się w granicach przeciętnej miary, jeżeli gospodarstwo działa zgodnie z przepisami oraz zasadami prawidłowej gospodarki rolnej.

Ochrona ma obejmować produkcję roślinną i zwierzęcą, a także działalność ogrodniczą, sadowniczą oraz rybną. Nie będzie jednak nieograniczona.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wyraźnie zastrzega, że szczególne zasady nie będą chroniły działalności prowadzonej niezgodnie z prawem. Nie obejmą również działalności wykonywanej poza terenami, na których zgodnie z przepisami planowania przestrzennego działalność rolnicza jest lub może być prowadzona.

reklama

To ważne zastrzeżenie, ponieważ projekt nie wprowadza generalnej zasady, według której wszystko, co wydarzy się na terenie gospodarstwa, automatycznie zostanie uznane za dopuszczalne.

Nocne prace rolnicze i nowe zasady odpowiedzialności

Kolejnym elementem projektu są zmiany związane z odpowiedzialnością za zakłócanie spokoju i spoczynku nocnego.

Produkcja rolna nie zawsze może być prowadzona w godzinach odpowiadających zwykłemu rytmowi pracy. Szczególnie dobrze widać to podczas żniw, gdy o terminie zbioru decydują pogoda, wilgotność i stan upraw. Jeżeli zbliża się intensywny deszcz, rolnik może być zmuszony do pracy kombajnem do późnych godzin nocnych.

Podobnie wygląda sytuacja w przypadku niektórych prac związanych z chowem zwierząt, przygotowaniem pasz czy wykonywaniem zabiegów agrotechnicznych.

Nowe przepisy mają zabezpieczać rolników przed karaniem za hałas wynikający z koniecznych prac rolniczych prowadzonych zgodnie z prawem. Nie będzie to jednak ogólne przyzwolenie na dowolne zakłócanie ciszy nocnej. Wyłączenie ma być związane z rzeczywistą działalnością rolniczą i jej prawidłowym prowadzeniem.

Zmiany obejmą rolników i nowych mieszkańców w całej Polsce

Projekt ma charakter ogólnopolski. Nie jest odpowiedzią na sytuację w jednej gminie ani w jednym województwie. Dotyczy problemu coraz wyraźniejszego szczególnie na obrzeżach dużych aglomeracji, gdzie zabudowa mieszkaniowa przesuwa się na tereny tradycyjnie rolnicze.

Takie procesy występują m.in. w otoczeniu Warszawy, Krakowa, Poznania, Wrocławia, Łodzi, Trójmiasta, Szczecina czy miast wojewódzkich Polski wschodniej. Na obszarach podmiejskich nowe osiedla jednorodzinne coraz częściej sąsiadują z polami, sadami, oborami, chlewniami i budynkami gospodarczymi.

To właśnie na styku tych dwóch sposobów użytkowania przestrzeni powstają konflikty. Dla rolnika przejazd ciągnika, oprysk, nawożenie czy nocny zbiór zboża jest częścią pracy. Dla osoby, która kilka miesięcy wcześniej kupiła dom na obrzeżach miejscowości, te same działania mogą być postrzegane jako poważna uciążliwość.

Rząd chce, aby osoba kupująca nieruchomość miała tego świadomość jeszcze przed podpisaniem aktu notarialnego.

„Lex Smród” budzi spór o fermy wielkotowarowe

Przeciwnicy projektu określają go mianem „Lex Smród”. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy pytania, czy przepisy mające chronić rodzinne gospodarstwa nie będą jednocześnie wykorzystywane przez właścicieli dużych ferm.

Green REV Institute oraz inne organizacje krytykujące projekt argumentują, że uciążliwości niewielkiego gospodarstwa i zakładu prowadzącego intensywną produkcję zwierzęcą mogą mieć zupełnie inną skalę.

Wskazują również, że oddziaływanie dużych ferm może dotyczyć nie tylko zapachu i hałasu, ale również wpływu na wodę, powietrze, glebę oraz komfort życia mieszkańców. Podnoszony jest też argument dotyczący możliwego wpływu takich instalacji na wartość pobliskich nieruchomości oraz rozwój turystyki i agroturystyki.

Z kolei zwolennicy zmian podkreślają, że projekt nie legalizuje działalności prowadzonej z naruszeniem prawa. Instalacje objęte obowiązkami środowiskowymi nadal będą musiały spełniać wymagania wynikające z odrębnych przepisów.

Nie tylko produkcja zwierzęca. Ochrona obejmie również pola, sady i stawy

Publicystyczna nazwa „Lex Smród” może sugerować, że ustawa dotyczy przede wszystkim hodowli zwierząt. Zakres rządowego projektu jest jednak znacznie szerszy.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazuje wprost na produkcję roślinną, zwierzęcą, ogrodniczą, sadowniczą i rybną. Ochrona ma więc obejmować nie tylko właścicieli chlewni czy obór, lecz również rolników uprawiających zboża, producentów owoców, warzyw czy prowadzących gospodarstwa rybackie.

W praktyce znaczenie może mieć nie tylko zapach, ale także kurz, praca maszyn, transport płodów rolnych, odgłosy zwierząt czy czynności związane z wykonywaniem prac sezonowych.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski, przedstawiając założenia projektu, zwrócił uwagę, że wieś jest jednocześnie miejscem zamieszkania i produkcji żywności. Według resortu nowe regulacje mają zmniejszyć liczbę konfliktów wynikających z różnego postrzegania funkcji terenów wiejskich.

Głośny spór o chlewnię pokazał skalę możliwego konfliktu

Jedną z najczęściej przywoływanych w debacie spraw jest wieloletni konflikt dotyczący gospodarstwa Szymona Kluki w Grodzisku w województwie łódzkim.

Rolnik prowadził hodowlę świń, która została następnie powiększona. Jak opisywały media, początkowo w gospodarstwie było około 120 świń oraz 10 sztuk bydła, a po rozbudowie liczba świń wzrosła do około 360.

Sąsiedzi wskazywali na silne uciążliwości zapachowe. Spór sądowy trwał kilkanaście lat, a ostatecznie Sąd Apelacyjny w Łodzi przyznał rację mieszkańcom.

Sprawa stała się symbolem konfliktu między prawem właściciela gospodarstwa do prowadzenia działalności a prawem mieszkańców do korzystania ze swoich nieruchomości bez nadmiernych uciążliwości.

Nie przesądza ona jednak o skali podobnych sporów w Polsce. Jednym z zarzutów zgłaszanych w toku prac nad projektem był właśnie brak pełnych danych pokazujących, ile jest w kraju pozwów, mandatów lub postępowań wynikających ze skarg na typowe skutki działalności rolniczej.

Ochrona rolnictwa kontra prawa mieszkańców wsi

Zastrzeżenia do projektu zgłosiła również Rada Działalności Pożytku Publicznego. W stanowisku z 29 kwietnia 2026 r. Rada uznała ochronę rolniczych funkcji produkcyjnych wsi i bezpieczeństwa żywnościowego za istotne cele, jednocześnie wskazując, że regulacje powinny respektować konstytucyjne prawa mieszkańców.

Rada zwróciła uwagę m.in. na prawo własności, dostęp do sądu, ochronę zdrowia i środowiska oraz zasadę proporcjonalności.

Podkreślono także, że współczesne obszary wiejskie nie pełnią wyłącznie funkcji rolniczej. Są równocześnie miejscem zamieszkania, rekreacji, turystyki, prowadzenia działalności gospodarczej oraz ochrony środowiska.

Ten argument pokazuje istotę sporu wokół projektu: nie chodzi tylko o to, czy rolnikowi wolno w nocy uruchomić kombajn. Pytanie dotyczy granicy między szczególną ochroną produkcji żywności a prawami osób, które już mieszkają lub dopiero zamierzają zamieszkać na terenach wiejskich.

Rząd przyjął projekt, ale nowe przepisy jeszcze nie obowiązują

Rada Ministrów zajęła się projektem UPRO8 podczas posiedzenia 18 sierpnia 2026 r. i zaakceptowała propozycję przygotowaną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów potwierdziła następnie przyjęcie projektu.

Na tym etapie przepisy nie obowiązują. Projekt musi zostać uchwalony przez parlament, następnie trafi do prezydenta i dopiero po zakończeniu procedury ustawodawczej oraz publikacji może wejść w życie.

Równolegle w Sejmie znajduje się prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi, wniesiony 7 kwietnia 2026 r. Według informacji Sejmu jego celem również jest wyważenie prawa rolników do prowadzenia legalnej produkcji oraz praw mieszkańców terenów wiejskich.

Rządowy projekt ma więc dopiero przed sobą kluczową część ścieżki legislacyjnej. Na 20 sierpnia 2026 r. nie można przedstawiać nowych zasad jako już obowiązującego prawa.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo