Mróz -20°C i umierające zwierzęta, czy medialna nagonka? Interwencja policji i influencerki pod Zelowem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mróz -20°C i umierające zwierzęta, czy medialna nagonka? Interwencja policji i influencerki pod Zelowem - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaW miniony weekend w gminie Zelów miała miejsce interwencja obrońców praw zwierząt. Grupa, na której czele stała znana influencerka „Laluna” zjawiła się w jednym z hotelików dla psów. Na miejscu interweniował również DIOZ, czynności w sprawie prowadzi policja. Co wydarzyło się nieopodal Zelowa?
reklama
reklama

O prawach zwierząt w Polsce tak głośno, jak przez ostatnie tygodnie nie mówiło się od lat. W przestrzeni medialnej wciąż pojawiają się nowe sprawy nagłaśniające kolejne miejsca, w których czworonogi przetrzymywane są w fatalnych warunkach.

W piątek, 13 lutego, interwencję związaną właśnie ze zwierzętami w naszym powiecie podjęła influencerka „Laluna”, która zjawiła się na terenie jednego z hotelików dla zwierząt w gminie Zelów. Sytuacja szybko eskalowała, na miejscu pojawili się policjanci, a także przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ). Co wydarzyło się nieopodal Zelowa i jak odnoszą się do tego służby, a także przedstawiciel właściciela hoteliku?

„Laluna” interweniowała w gminie Zelów

reklama

Cała sytuacja rozpoczęła się od interwencji podjętej przez influencerkę „Lalunę”, która postanowiła rozpocząć walkę o prawa zwierząt. Kobieta otrzymała od internautów niepokojące informacje dotyczące zwierząt trafiających do domowego hoteliku dla zwierząt w gminie Zelów. Internetowa twórczyni nie pozostawiła zgłoszeń bez echa i pojawiła się w naszym powiecie przeprowadzając interwencję, której przebieg relacjonowała w mediach społecznościowych.

W zamieszczonych na jej profilach nagraniach padały poważne oskarżenia w stosunku do właściciela obiektu. Jak przekazywała, zwierzęta miały przebywać tam w fatalnych warunkach zdecydowanie odbiegających od wizji domowego hoteliku.

- Mamy historie ludzi, którzy do nas powysyłali dowody, oddając te pieski, do tego hoteliku, już ich nie odzyskiwali, albo odzyskiwali je w katastrofalnym stanie. Bardzo chore. Psy na mrozie były polewane wodą. Psy nie trafiają do hoteliku, nie trafiają do domu, trafiają z tyłu do jakichś kojców, gdzie jest troszkę słomy, kraty metalowe – relacjonowała Laluna.

reklama

Kobieta podczas interwencji rozmawiała również telefonicznie z osobą, która deklarowała, że oddała swoje zwierzę właśnie do tego hoteliku. Jak przekonywała, pies w czasie pobytu w obiekcie miał odejść. Rozmówczyni „Laluny” kierowała kolejne oskarżenia w kierunku właściciela.

Ładowanie danych TikToka...

Rozwiń

DIOZ o akcji policji i hoteliku w gminie Zelów

Do akcji na prośbę influencerki dołączyli również przedstawiciele DIOZ-u, którzy podczas interwencji przejęli jednego psa znajdującego się w hoteliku.

- Psy przetrzymywano w chlewie, w małych, brudnych boksach, bez bud, bez zabezpieczenia przed mrozem. W zimnie, w smrodzie, w warunkach urągających elementarnym standardom. Zwierzęta żyły w miejscu, w którym przy temperaturach sięgających nawet -20 stopni nie miały żadnej ochrony. Wiele z nich nie przeżyło. Część została odebrana w stanie krytycznym – relacjonowali w swoich mediach społecznościowych.

Działacze odnieśli się również do działań podjętych przez policję, które ich zdaniem nie były prowadzone w odpowiedni sposób.

- Na miejscu było kilkudziesięciu funkcjonariuszy Policji z Bełchatowa. Zamiast zabezpieczenia wszystkich zwierząt, umożliwiono właścicielowi wywiezienie większości psów z terenu działalności, by ukryć dowody ZNĘCANIA SIĘ NAD PSAMI i ich skrajnego zaniedbania! Osobom, które przyjechały odebrać swoje zwierzęta, utrudniano ich wydanie – pisali przedstawiciele DIOZ.

Rozwiń

Policja o interwencji w gminie Zelów

Komunikat w tej sprawie wydała również policja. Komenda w Bełchatowie krótko zrelacjonowała przebieg interwencji.

- W dniu interwencji policjanci zostali skierowani na miejsce w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim osobom uczestniczącym w zdarzeniu. Na terenie obiektu obecni byli aktywiści reprezentujący fundacje i stowarzyszenia zajmujące się ochroną zwierząt, którzy deklarowali zamiar odebrania psów przebywających w hotelu. Rola funkcjonariuszy ograniczała się do zabezpieczenia miejsca i niedopuszczenia do eskalacji konfliktu – informuje bełchatowska komenda.

Jak czytamy w komunikacie, podczas interwencji zwrócono się o wsparcie do lekarzy weterynarii, jednostka odmówiła jednak udziału w akcji. Działacze zabrali jednego psa, który według ich oceny był zaniedbany. Zwierzę trafiło pod opiekę DIOZ-u. Nie jest to jednak koniec historii, do mundurowych trafiło bowiem oficjalne zawiadomienie.

- Tego samego dnia funkcjonariusze Komisariatu Policji w Zelowie przyjęli zawiadomienie dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. W związku z powyższym prowadzone są czynności procesowe pod nadzorem prokuratury, które mają za zadanie wyjaśnić wszystkie okoliczności sprawy. W ramach tego postępowania będziemy zwracać się do innych instytucji o dokumentację z wykonanych czynności przede wszystkim weterynaryjnych. Dopiero zgromadzony materiał dowodowy, który zostanie poddany szczegółowej analizie, pozwoli nam na podejmowanie dalszych kroków – czytamy w komunikacie.

Rozwiń

Jak sytuację wyjaśnia właściciel hoteliku?

Udało nam się skontaktować z właścicielem hoteliku, który poinformował, że w tej sprawie reprezentuje go Fundacja Grand Agro. Jej przedstawicielka w mediach społecznościowych opublikowała obszerny komunikat dotyczący zarówno interwencji policji, jak i całej sytuacji, która zaszła w gminie Zelów.

- Według relacji świadków osoba publicznie występująca pod pseudonimem „Laluna” miała być inicjatorką działań, a jej zachowanie – wraz z towarzyszącą jej grupą osób o możliwym działaniu zorganizowanej grupy przestępczej – mogło przekroczyć granice prawa. Mimo to, w ocenie świadków, Policja nie podjęła proporcjonalnych i stanowczych czynności wobec tych osób. Z przekazów wynika również, że na miejscu doszło do obywatelskiego ujęcia osoby podejrzewanej o możliwą kradzież zwierzęcia. Policja miała jednak nakazać jej zwolnienie bez podjęcia dalszych czynności wyjaśniających, a zwierzę zostało wywiezione mimo – jak twierdzą świadkowie – braku jednoznacznie wskazanej podstawy prawnej takiego działania – czytamy w oświadczeniu Fundacji Grand Agro.

Jak podkreślono, w trakcie interwencji na teren prywatny przez policję miały zostać wpuszczone osoby nieuprawnione, mogło też dojść do naruszenia miru domowego. Fundacja zauważa również, że zaistniało ryzyko możliwej kradzieży zwierzęcia, a „Laluna” ujawniała dane umożliwiające identyfikację właściciela nieruchomości, publikując przekaz sugerujący popełnienie przez niego najcięższych przestępstw z pominięciem zasady domniemania niewinności. To jednak nie wszystko. W odpowiedzi do komunikatu policji fundacja, zwraca też uwagę na formułowanie „wyjątkowo poważnych oskarżeń, co mogło narazić go (właściciela - przyp. red.) na bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia, eskalację mowy nienawiści oraz nawoływanie do samosądu”.

- W naszej ocenie sytuacja ta rodzi poważne zagrożenie dla każdego obywatela posiadającego zwierzę. Jeżeli bowiem dopuszczalne miałoby być wpuszczanie przez Policję osób trzecich na teren prywatnej nieruchomości oraz odbieranie zwierząt według uznania, bez jednoznacznej i przedstawionej właścicielowi podstawy prawnej, oznaczałoby to podważenie konstytucyjnych gwarancji ochrony prawa własności oraz nienaruszalności miru domowego – zaznacza fundacja.

Zarówno fundacja, jak i policja przekazały, że zaledwie trzy dni przed interwencją działaczy Powiatowy Lekarz Weterynarii miał skontrolować hotelik. Jak informują służby, nie stwierdzono poważnych uchybień ani nieprawidłowości w zakresie stanu zdrowia i kondycji zwierząt, które miały być nakarmione.

Rozwiń

Szczegóły dotyczące każdego z oświadczeń można znaleźć w postach osadzonych w treści artykułu. Sprawa jest rozwojowa i będzie dalej wyjaśniana.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu ddbelchatow.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo