Zelowianie do starcia z Kasztelanem przystępowali kilka dni po efektownej wygranej ze Skalnikiem w Sulejowie (4:1) i jako szósty zespół w tabeli, mając na koncie 17 punktów więcej od rywala z Żarnowa.
W rundzie jesiennej Włókniarz pokonał tego przeciwnika na wyjeździe 3:2 po hattricku Szymona Rosiaka, więc oczywistym było, że był również faworytem spotkania na swoim boisku. Jak z tej roli wywiązali się Jakub Tosik i spółka?
Sobotnie spotkanie było zdecydowanie trudniejszym wyzwaniem dla Niebiesko-Biało-Zielonych niż się wszystkim wydawało. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:1 po trafieniu Jakuba Wojtulskiego już w 12. minucie pojedynku.
W drugiej części gry przyjezdni bronili korzystnego wyniku i długo im się to udawało. Zelowianie bili głową w mur aż do 80. minuty, kiedy to do wyrównania doprowadził Hubert Berłowski.
Tym samym spotkanie Włókniarza z Kasztelanem zakończyło się remisem 1:1 i podziałem punktów, po którym Zelowianie zajmują szóstą pozycję w tabeli z dwoma oczkami straty do PGE GiEK GKS-u II Bełchatów.
Włókniarz Zelów – Kasztelan Żarnów 1:1 (0:1)
0-1: Jakub Wojtulski (12')
1-1: Hubert Berłowski (80')
W następnym meczu o ligowe punkty piłkarze Włókniarza Zelów zmierzą się na wyjeździe z Lechią II Tomaszów Mazowiecki, a spotkanie to zaplanowano na niedzielę 31 maja o godzinie 14:00.
Komentarze (0)