Zespół Włókniarza Zelów do rywalizacji w Czyżowie przystępował jako wicelider tabeli z 34 punktami na koncie, na które złożyło się 11 zwycięstw, 1 remis i 1 porażka. Omega Kleszczów, która była zdecydowanym faworytem tego pojedynku, mogła pochwalić się kompletem 13 wygranych i bilansem bramkowym 60:7. ZKS strzelił o dziesięć goli mniej i stracił dwukrotnie więcej bramek.
Pierwsza połowa sobotniego meczu była bardzo zacięta i nie przechyliła szali zwycięstwa na żadną ze stron. Do przerwy mieliśmy remis 1:1, bo na trafienie z rzutu wolnego Jakuba Kmity w 32. minucie, tuż przed końcem premierowej odsłony odpowiedział niezawodny w takich sytuacjach Piotr Boczkiewicz, który wykorzystał rzut karny.
W drugiej części gry błyskawicznie do głosu doszli piłkarze Omegi Kleczów, zamieniając na gola praktycznie już pierwszą swoją akcję. Piłka uderzona z dystansu przez Krystiana Siewiera odbiła się niefortunnie od Mikołaja Jakóbika i wpadła do siatki Zelowian. Na kwadrans przed końcem zrobiło się 1:3, patrząc z perspektywy Włókniarza. Na listę strzelców tym razem wpisał się Kacper Rutkowski.
Drużyna ZKS-u walczyła do samego końca i za sprawą Bartosza Grabarza zdobyła nawet drugą bramkę, ale na więcej zabrakło już czasu, bo po chwili sędzia zakończył pojedynek, który zakończył się porażką Włókniarza Zelów w stosunku 2:3.
Omega Kleszczów – Włókniarz Zelów 3:2 (1:1)
1-0: Jakub Kmita (32')
1-1: Piotr Boczkiewicz (44')
2-1: Mikołaj Jakóbik (46' – gol samobójczy)
3-1: Kacper Rutkowski (74')
3:2: Bartosz Grabarz (90')
W swoim ostatnim meczu w 2026 roku drużyna Włókniarza Zelów podejmie na Stadionie im. Krzysztofa Surlita zespół Stali Niewiadów. Spotkanie to zaplanowano na sobotę 14 listopada o godzinie 13:00. Stawką tego pojedynku będzie drugie miejsce w tabeli Piotrkowskiej Klasy Okręgowej po rundzie jesiennej bieżącego sezonu, o ile Stal wygra swoje spotkanie w niedzielę. W innym przypadku ZKS będzie pewny zimowania na pozycji wicelidera.
Komentarze (0)